Strona główna Aktualności Galeria Fundacja Kontakt

Styczeń 2012


Drodzy Przyjaciele, Znajomi,
W 2012 roku Wiktor skończy 18 lat. Dzięki pomocy ludzi dobrego serca postawiliśmy Wiktora na nogi, nieprzerwanie poddając go rehabilitacji. Mogliśmy uczestniczyć w turnusach rehabilitacyjnych poza miejscem zamieszkania, jak również codziennie zapewnialiśmy mu terapię w domu. Od chwili wypadku mija prawie 7 lat. Wiktor nie poddaje się, walczy dzielnie ze swoją niepełnosprawnością. Jego największym marzeniem jest być SAMODZIELNYM. Niestety zaburzenia równowagi ograniczają i uniemożliwiają mu poruszanie się bez asekuracji opiekuna. Wielokierunkowa, bardzo kosztowna rehabilitacja musi być nadal prowadzona. Twój 1 % podatku, Twój dar serca może pomóc Wiktorowi wrócić do zdrowia! Będziemy wdzięczni za okazaną pomoc i wsparcie, serdecznie dziękujemy
Rodzice i Dziadek Wiktora


W roku 2012, podobnie jak w ubiegłym  w przekazywaniu 1% pośredniczy urząd skarbowy, podatnik sam nie wypełnia przelewu i nie podaje konta fundacji.

BARDZO WAŻNE JEST PODANIE HASŁA - "WIKTOR KUBICZA", GDYŻ BEZ TEJ INFORMACJI PIENIĄDZE NIE TRAFIĄ NA SUBKONTO WIKTORA w fundacji

W ZEZNANIU PODATKOWYM ZA 2011 ROK  W PONIŻSZYCH POZYCJACH UMIESZCZA SIĘ NASTĘPUJĄCE INFORMACJE (należy wpisać):

ZEZNANIE PIT-28/2011
W POZ.125:KRS0000174486

W POZ.126: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%
W POZ.127:HASŁO: WIKTOR KUBICZA

ZEZNANIE PIT-37/2011
W POZ.122:KRS0000174486

W POZ.123: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%
W POZ.124:HASŁO: WIKTOR KUBICZA

ZEZNANIE PIT-36/2011
W
POZ.301: KRS0000174486
W POZ.302: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

W POZ.303: HASŁO: WIKTOR KUBICZA

ZEZNANIE PIT-36L/2011
W
POZ.104: KRS0000174486
W POZ.105: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

W POZ.106:HASŁO: WIKTOR KUBICZA

ZEZNANIE PIT-38/2011
W
POZ.57: KRS0000174486
W POZ.58: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

W POZ.59: HASŁO: WIKTOR KUBICZA

ZEZNANIE PIT-39/2011
W
POZ.50: KRS0000174486
W POZ.51: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

W POZ.52: HASŁO: WIKTOR KUBICZA

 

Wszystkich zainteresowanych Zapraszamy do odwiedzania strony. 


Luty 2011

W roku 2011, podobnie jak w ubiegłym  w przekazywaniu 1% pośredniczy urząd skarbowy, podatnik sam nie wypełnia przelewu i nie podaje konta fundacji.

BARDZO WAŻNE JEST PODANIE HASŁA - "WIKTOR KUBICZA", GDYŻ BEZ TEJ INFORMACJI PIENIĄDZE NIE TRAFIĄ NA SUBKONTO WIKTORA w fundacji

W ZEZNANIU PODATKOWYM ZA 2010 ROK  W PONIŻSZYCH POZYCJACH UMIESZCZA SIĘ NASTĘPUJĄCE INFORMACJE (należy wpisać):

ZEZNANIE PIT-37/2010
W POZ.124:KRS0000174486

W POZ.125: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%
W POZ.126:HASŁO: WIKTOR KUBICZA

ZEZNANIE PIT-36/2010
W
POZ.305: KRS0000174486
W POZ.306: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

W POZ.307: HASŁO: WIKTOR KUBICZA

ZEZNANIE PIT-36L/2010
W
POZ.105: KRS0000174486
W POZ.106: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

W POZ.107:HASŁO: WIKTOR KUBICZA

ZEZNANIE PIT-38/2010
W
POZ.58: KRS0000174486
W POZ.59: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

W POZ.60: HASŁO: WIKTOR KUBICZA

ZEZNANIE PIT-39/2010
W
POZ.51: KRS0000174486
W POZ.52: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

W POZ.53: HASŁO: WIKTOR KUBICZA

 

Wszystkich zainteresowanych Zapraszamy do odwiedzania strony. 

Styczeń 2010

W roku 2010, podobnie jak w ubiegłym  w przekazywaniu 1% pośredniczy urząd skarbowy, podatnik sam nie wypełnia przelewu i nie podaje konta fundacji.

BARDZO WAŻNE JEST PODANIE HASŁA, GDYŻ BEZ TEJ INFORMACJI PIENIĄDZE NIE TRAFIĄ NA SUBKONTO WIKTORA

W ZEZNANIU PODATKOWYM ZA 2009 ROK  W PONIŻSZYCH POZYCJACH NALEŻY WPISAĆ NASTĘPUJĄCE INFORMACJE:

ZEZNANIE PIT-37/2009
W POZ.128:HASŁO PODOPIECZNEGO: WIKTOR KUBICZA
W
POZ.124:FUNDACJA ANNY DYMNEJ „MIMO WSZYSTKO”
W POZ.125:KRS0000174486

W POZ.126: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

ZEZNANIE PIT-36/2009
W POZ.309:HASŁO PODOPIECZNEGO: WIKTOR KUBICZA
W
POZ.305:FUNDACJA ANNY DYMNEJ „MIMO WSZYSTKO”
W POZ.306:KRS0000174486

W POZ.307: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

ZEZNANIE PIT-36L/2009
W POZ.109:HASŁO PODOPIECZNEGO: WIKTOR KUBICZA
W
POZ.105:FUNDACJA ANNY DYMNEJ „MIMO WSZYSTKO”
W POZ.106:KRS0000174486

W POZ.107: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

ZEZNANIE PIT-38/2009
W POZ.62:HASŁO PODOPIECZNEGO: WIKTOR KUBICZA
W
POZ.58:FUNDACJA ANNY DYMNEJ „MIMO WSZYSTKO”
W POZ.59:KRS0000174486

W POZ.60: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

Wszystkich zainteresowanych Zapraszamy do odwiedzania strony. 

'-------

Styczeń 2009

W tym roku, podobnie jak w ubiegłym  w przekazywaniu 1% pośredniczy urząd skarbowy, podatnik sam nie wypełnia przelewu i nie podaje konta fundacji.

BARDZO WAŻNE JEST PODANIE HASŁA, GDYŻ BEZ TEJ INFORMACJI PIENIĄDZE NIE TRAFIĄ NA SUBKONTO WIKTORA

W ZEZNANIU PODATKOWYM ZA 2008 ROK  W PONIŻSZYCH POZYCJACH NALEŻY WPISAĆ NASTĘPUJĄCE INFORMACJE:

ZEZNANIE PIT-37/2008
W POZ.128:HASŁO PODOPIECZNEGO: WIKTOR KUBICZA
W
POZ.124:FUNDACJA ANNY DYMNEJ „MIMO WSZYSTKO”
W POZ.125:KRS0000174486

W POZ.126: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

ZEZNANIE PIT-36/2008
W POZ.309:HASŁO PODOPIECZNEGO: WIKTOR KUBICZA
W
POZ.305:FUNDACJA ANNY DYMNEJ „MIMO WSZYSTKO”
W POZ.306:KRS0000174486

W POZ.307: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

ZEZNANIE PIT-36L/2008
W POZ.109:HASŁO PODOPIECZNEGO: WIKTOR KUBICZA
W
POZ.105:FUNDACJA ANNY DYMNEJ „MIMO WSZYSTKO”
W POZ.106:KRS0000174486

W POZ.107: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

ZEZNANIE PIT-38/2008
W POZ.62:HASŁO PODOPIECZNEGO: WIKTOR KUBICZA
W
POZ.58:FUNDACJA ANNY DYMNEJ „MIMO WSZYSTKO”
W POZ.59:KRS0000174486

W POZ.60: WNIOSKOWANĄ KWOTĘ 1%

Styczeń 2008

ROZWAGA I DOBRE SERCE URZĘDNIKÓW PAŃSTWOWYCH JEDNAK ZWYCIĘŻYŁY !!!                                                                                                                          

Zwracamy się do wszystkich Państwa, którym los Wiktora nie jest obojętny - z ogromną prośbą o wsparcie i przekazanie 1% Swojego podatku dochodowego za 2007 rok na rzecz organizacji pożytku publicznego  - Fundacji Anny Dymnej „ Mimo wszystko” - ze wskazaniem konkretnego podopiecznego – WIKTORA KUBICZA.

W tym roku w przekazywaniu 1% pośredniczy Urząd Skarbowy, podatnik sam NIE wypełnia przelewu i nie podaje konta fundacji.

Umieszcza jedynie w zeznaniu podatkowym za 2007 rok następujące informacje:

ZEZNANIE PIT-37/2007
W POZ.123:HASŁO PODOPIECZNEGO: WIKTOR KUBICZA
W
POZ.124:FUNDACJA ANNY DYMNEJ „MIMO WSZYSTKO”
W POZ.125:KRS0000174486

ZEZNANIE PIT-36/2007
W POZ.311: HASŁO PODOPIECZNEGO: WIKTOR KUBICZA
W POZ.312: FUNDACJA ANNY DYMNEJ „MIMO WSZYSTKO”
W
POZ.313: KRS0000174486  

ZEZNANIE PIT-36L/2007
W POZ.107: HASŁO PODOPIECZNEGO: WIKTOR KUBICZA
W POZ.108: FUNDACJA ANNY DYMNEJ „MIMO WSZYSTKO”
W POZ.109: KRS0000174486

Pomoc finansowa uzyskana w ten sposób pozwoli Wiktorowi korzystać z różnorodnych form rehabilitacji a tym samym ułatwi i przyspieszy powrót Wiktora do zdrowia i sprawności. Każdej pomocnej, serdecznej osobie gorąco dziękujemy!

Grudzień 2007

     Świadomość, że istnieją ludzie, którym nie jest obojętny los Wiktora, pomaga nam przetrwać i potęguje w nas wiarę w dobroć i bezinteresowność drugiego człowieka. Niestety w rozliczeniu za 2007 rok podatnicy nie mogą przekazać 1% swojego należnego podatku dochodowego bezpośrednio na subkonto Wiktora, gdyż ustawodawca zmieniając zapis ustawy, nie przewidział takiej możliwości. Jedynie można przekazać 1% na organizację pożytku publicznego, bez wskazania konkretnego obdarowanego. Ten zapis utrudni nam i innym rodzicom dzieci niepełnosprawnych pozyskiwanie środków na rehabilitację z 1%, ale nic nie jesteśmy w stanie zrobić. Przyłączamy się do apelu rodzin znajdujących się w identycznej sytuacji.

Listopad 2007

27 września 2007 roku  minęło dokładnie 2 i pół roku od tragicznego dnia, w którym Wiktor uległ wypadkowi.

    Z perspektywy Wiktora czas ten to nieprzerwane pasmo żmudnych ćwiczeń fizycznych i intelektualnych, ogromnego wysiłku i wielu wyrzeczeń. Rok 2007 Wiktor rozpoczął tygodniowym turnusem rehabilitacyjnym w Międzynarodowym Centrum Mowy i Słuchu w Kajetanach pod Warszawą. Na przełomie stycznia i lutego 2007 roku, w czasie ferii zimowych Wiktor przebywał na turnusie w bardzo dobrze mu już znanym i lubianym ośrodku rehabilitacyjnym "Zabajka 2” w Złotowie. Znów, jak podczas każdego pobytu doskonalił pod czujnym okiem trenera Pawła umiejętności samodzielnego poruszania się ( samodzielnie był w stanie przejść kilka kroków w klęku prostym - o krótkich kulach ), uczestniczył w zajęciach logopedycznych, dogoterapii, hipoterapii i ćwiczeniach w basenie. W maju, na kolejnym turnusie w Zabajce, Wiktor skończył 13 lat. W czerwcu ukończył 5-tą klasę szkoły podstawowej. Wyrósł, wydoroślał, zmienił troszkę nastawienie do życia, otaczającego go świata i najbliższych mu ludzi. Coraz częściej wykazuje inicjatywę, pokazuje, że sam chce coś zrobić dla siebie, nie buntuje się tak często jak wcześniej. W czerwcu Wiktor przebywał na turnusie rehabilitacyjnym w Busku-Zdroju, doskonaląc zdobyte wcześniej umiejętności na zajęciach z kinezyterapii, zażywając kąpieli solankowych i siarczkowych. Wakacje Wiktora przebiegały bardzo intensywnie pod kątem rehabilitacji. Cały lipiec spędził na turnusach w "Zabajka 2”  oraz w ośrodku rehabilitacyjnym Stecrom w Stobnie. W sierpniu z całą rodziną, mamą, tatą i siostrą Julką wyjechał na zasłużony wakacyjny odpoczynek. Kilka dni cieszyliśmy oczy widokiem ukochanych Tatr i oddychaliśmy świeżym, górskim powietrzem spod Giewontu. Następne 2 tygodnie przebywaliśmy w uroczym, nadbałtyckim kurorcie Jantarze. Mieszkaliśmy na Farmie Jantar, w cudownym miejscu, z dala od zgiełku i hałasu, w otoczeniu lasu i zieleni, obok mini zoo. Na plażę wiodła długa, nierówno ukształtowana, 1,5 km droga, którą Wiktor pokonywał na trójkołowym rowerze! Była to dla niego jedna z form rehabilitacji. Korzystał z wszelkich plażowych atrakcji, kąpał się w morzu, przeskakiwał przez fale, zakopywany po kolana w piasku wykonywał skłony i skręty tułowia. Na terenie Farmy Jantar korzystał z hipoterapii i odkrytego basenu. Po powrocie z Jantaru kilka dni odpoczynku w domu i Wiktor pełen nowych sił i zapału 30 sierpnia wyjechał na kolejny turnus rehabilitacyjny, tym razem do Czarnieckiej Góry, dobrze mu już znanej z kilku wcześniejszych pobytów. W dalszym ciągu doskonalił równowagę, niezbędną do samodzielnego poruszania się. Jak twierdzi Marek, guru i trener Wiktora z Czarnieckiej Góry, Wiktor jest coraz bliżej samodzielności w chodzeniu. Udało mu się podczas tego pobytu zrobić kilka kroków zupełnie samodzielnie!

Od 1 października Wiktor wrócił do szkoły, do szóstej klasy. Przed nim czas ogromnego wysiłku i tytanicznej pracy. Będziemy go wspierać w miarę naszych możliwości, pomagać mu w nauce i wspólnie dążyć do osiągnięcia jak najlepszych wyników na egzaminie kończącym szkołę podstawową. Tradycyjnie w domu Wiktor  trzy razy w tygodniu pod okiem trenera Marka rehabilituje się, wylewa siódme poty, ćwiczy i daje z siebie wszystko, aby wreszcie nauczyć się chodzić. Codziennie jeździ na stacjonarnym rowerze, pokonuje kilometry na orbitreku. To Wszystko po to aby,  wreszcie samodzielnie zacząć chodzić. Plany na pierwsze półrocze 2008 roku obejmują zakup bieżni do nauki chodzenia, uczestnictwo w trzech miesięcznych turnusach rehabilitacyjnych, z czego dwa pobyty będą w Świętokrzyskim Centrum Rehabilitacji a jeden w Ośrodku Euromed w Mielnie. Euromed stosuje opatentowaną metodę nauki chodu z wykorzystaniem kombinezonu „Adeli”, przystosowanego do tego celu skafandra kosmicznego. Koszt 28-dniowego turnusu w tym ośrodku wynosi 12900 zł. Poza tym Wiktor stale będzie rehabilitowany ruchowo w domu, poddawany terapii logopedycznej. Będzie brał udział w treningach Biofeedback. Stale musi mieć podawane leki antyepileptyczne.

 Jeszcze raz składamy gorące podziękowania dla wszystkich Państwa, którzy  w jakikolwiek sposób wsparli i wspomogli Wiktora i naszą rodzinę. Wyrażamy swoją ogromną wdzięczność za pomoc, za dobrowolne gesty życzliwości i wsparcia dla Wiktora, przekazując 1% swojego podatku za 2006 rok. Będziemy wdzięczni za każdą dobrowolną wpłatę na rzecz naszego Wiktora, czy to w formie darowizny, czy w jakiejkolwiek innej. Ważne jest, aby kierując wpłatę na konto fundacji, koniecznie wskazać tytuł tej wpłaty – WIKTOR KUBICZA. Zgromadzone w ten sposób środki pieniężne będziemy mogli wykorzystywać na niezwykle kosztowną rehabilitację prowadzoną już od ponad 2 i pół roku.

Ania i Romek Kubicza -rodzice Wiktora

Grudzień 2006

Rok 2006 właśnie się kończy, a wraz z nim kończy się następny etap rehabilitacji w życiu Wiktora.

    Etap wypełniony po brzegi pracą - wręcz tytaniczną, codziennymi treningami, codziennym uczęszczaniem do szkoły Wiktor udowodnił, że stać go jeszcze na wiele. 17 maja skończył 12 lat, bardzo wyrósł i nabrał masy ciała. Ćwiczenia fizyczne wzmocniły jego mięśnie, jest w stanie wykonywać samodzielnie wiele czynności. W maju i czerwcu uczestniczyliśmy z Wiktorem w dwóch turnusach rehabilitacyjnych w Stobnie koło Piły i w ośrodku „Zabajka 2” niedaleko Złotowa. Wszechstronnie prowadzona rehabilitacja w zakresie kinezy i neurokinezy, logopedii, terapii w wodzie, dogoterapii przyniosła oczekiwane efekty. Wiktor nie potrzebuje już wózka do poruszania się, jest w stanie samodzielnie przemieścić się po mieszkaniu w pozycji czworacznej, nieźle idzie mu też chodzenie przy balkoniku. Nadal ogromnym problemem dla Wiktora jest utrzymanie ciała w pozycji pionowej, w równowadze. W związku z tym o samodzielnym chodzeniu na własnych nogach na razie nie może być mowy. Wiktor potrafi zrobić kilka kroków ale asekurowany przez tatę lub inną osobę. Czas wakacji dla Wiktora to również ciężka praca. W lipcu pobyt na turnusie rehabilitacyjnym w Kołobrzegu, a przełom lipca i sierpnia Wiktor wraz z tatą spędził w dobrze mu już znanym ośrodku w Czarnieckiej Górze, niedaleko Końskich. Kilka dni sierpnia spędziliśmy z Wiktorem w szpitalu w Krakowie, w Instytucie Pediatrii na Prokocimiu, gdzie Wiktor poddany był operacji usunięcia z prawej ręki i prawego uda wewnątrzszpikowych zespoleń kości. Procesy odbudowy wszystkich utraconych funkcji są tak szalenie powolne i mozolne, że zdążyliśmy już się przyzwyczaić do tego i uświadomić sobie, że proces zdrowienia trwa i trwać będzie długo. Czasami Wiktor miewa chwile, gdy jak to sam mówi –„ nie chce mu  się nic” i wtedy żadna argumentacja nie jest w stanie go zmobilizować i pozytywnie „naładować” do działania. Takie chwile zdarzają się niestety coraz częściej, przeczekujemy je i mamy nadzieję, że już nie będą się powtarzać. Wiele jest w zachowaniu Wiktora dowodów na to, że walczy sam ze sobą, że się buntuje jak młody człowiek, z którym los obszedł się okrutnie, że czasami jest zagubiony i nie umie zapanować nad emocjami, które nim targają. Są to chwile dla niego i dla nas niezwykle trudne, pełne bólu i czasem bezradności wobec tego wszystkiego, co się zdarzyło. Od września Wiktor pełną parą wrócił do szkoły. Jest uczniem 5-tej klasy, uczęszcza na zajęcia w toku indywidualnym, ale do swojej ukochanej szkoły, w której ma okazję codziennie spotykać się ze swoimi koleżankami i kolegami. Dla Wiktora te spotkania są bardzo ważne i motywujące do dalszej pracy. Obserwuje zachowania koleżanek i kolegów, ich zmagania z nauką i to daje mu dużo siły i wiary, że kiedyś będzie taki, jak oni, że kiedyś ich dogoni. Oczywiście, kiedy opuszczają po lekcjach szkołę Wiktor buntuje się okrutnie, bo wie, że koledzy po powrocie do domu mają czas wolny, a on musi wracać do ćwiczeń, treningów, dużo intensywniejszej nauki. W filozofii pojmowania świata przez 12-latka – to wielka niesprawiedliwość, której niczym racjonalnym nie da się wyjaśnić. W listopadzie i w grudniu Wiktor uczestniczył w terapii neorokinezjologicznej u dr Świetlany Masgutowej. Tuż po nowym roku Wiktor wraz z tatą jedzie na turnus rehabilitacji głosu do Międzynarodowego Ośrodka Słuchu i Mowy w Nadarzynie, a 19 stycznia na 2-tygodniowy turnus do znanej mu już „Zabajki 2”. Na cały nadchodzący rok zaplanowaliśmy łącznie 6 turnusów. Koszt każdego z nich, wliczając dojazdy do ośrodków i zajęcia dodatkowe wyniesie około 4000 zł. Dodatkowo comiesięczna rehabilitacja w domu, terapie psychologiczne i logopedyczne to wydatek rzędu 2.000 zł. Poczynając od stycznia, Wiktor będzie poddany terapii treningu mózgu metodą biofeedback, czeka go cykl minimum 100 sesji, gdzie koszt jednej to 50 zł. Nosimy się również z zamiarem zakupu zestawu rehabilitacyjnego do hydroterapii, którego koszt  wynosi około 4.000 zł. Różnorodność i intensywność prowadzonej rehabilitacji na pewno zaowocuje poprawą sprawności Wiktora. Korzystamy ze wszystkich możliwych form, o których usłyszymy lub sami wyszukamy w Internecie. Problemy, z jakimi się borykamy na co dzień to brak czasu i pieniędzy. Tata Wiktora zrezygnował z pracy zawodowej i poświęcił cały swój czas na pracę z Wiktorem, zawozi i przywozi go ze szkoły, pracuje z nim po zajęciach, spędza z nim wiele czasu. Mama Wiktora pracuje zawodowo, po pracy zajmuje się Wiktorem i jego młodszą siostrą – Julią. Budżet domowy nie zawsze wystarcza na pokrywanie ciągłych wydatków związanych z rehabilitacją Wiktora. Środki zgromadzone na koncie fundacji topnieją w szybkim tempie. Turnusy rehabilitacyjne, rehabilitacja prowadzona w domu, zakup lekarstw, zakup innych pomocy do pracy z Wiktorem pochłania mnóstwo pieniędzy. Dlatego zwracamy się z ogromną prośbą do ludzi dobrego serca o wsparcie finansowe i pomoc w zgromadzeniu środków na rehabilitację naszego Wiktora. Każda darowana złotówka pomoże nam uwierzyć, że ludziom nie jest obojętny los naszego synka. Będziemy wdzięczni za każdy gest i odruch ludzkiego serca.  

Podajemy konto fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”, na które można dokonywać wpłat, podając jako TYTUŁ wpłaty – hasło – WIKTOR KUBICZA. 

FUNDACJA ANNY DYMNEJ MIMO WSZYSTKO – ING BANK ŚLĄSKI 70 10501445 1000002275991459

To bardzo ważne, bo wyraźna dyspozycja darczyńcy na przelewie daje możliwość zakwalifikowania wpłaconych  środków BEZPOŚREDNIO na subkonto naszego Wiktora.

Z góry dziękujemy za okazane wsparcie i zrozumienie. 

Chcemy również złożyć gorące podziękowania wszystkim, którzy przekazali 1% swojego podatku należnego za 2005 rok na konto Fundacji, dysponując wpłatę bezpośrednio dla Wiktora.

Niestety porozumienie zawarte przez nas z Fundacją nie daje nam możliwości osobistego podziękowania wszystkim darczyńcom, bowiem zgodnie z nim to Fundacja przekazuje podziękowania w imieniu podopiecznego - Wiktora. Również Fundacja nie udostępnia nam danych osobowych darczyńców, dlatego pozostajecie Państwo dla nas i dla Wiktora anonimowi.

Ania i Romek Kubicza - rodzice Wiktora

Luty 2006

Minęło 11 miesięcy od tego tragicznego dnia, kiedy nasz syn Wiktor uległ wypadkowi

     Przez ten czas wiele się zmieniło i zmienia się ciągle w dobrym kierunku. Bez chwili wytchnienia dla Wiktora trwa intensywna rehabilitacja, głównie kinetyczna, mająca na celu usprawnienie Wiktora motoryki, nauczenie jego mózgu na nowo czynności siedzenia, chodzenia, poruszania własnym ciałem. Równolegle trwa rehabilitacja logopedyczna i neurologopedyczna. W wyniku urazu Wiktor doznał porażenia podniebienia miękkiego i zaburzona została artykulacja jego mowy. Tylko intensywna rehabilitacja, ćwiczenia i usprawnianie mowy codziennie przez kilka godzin, mogą przynieść jakieś wymierne rezultaty. Wiktor w chwili obecnej potrafi samodzielnie usiąść z pozycji leżącej, potrafi posługiwać się łyżką i widelcem, potrafi też napisać kilka słów długopisem. Jest to na razie bardzo niewyraźne i nieprecyzyjne pismo. Nieustanna wręcz tytaniczna praca na każdym kroku przynosi ogromne rezultaty. Od 1 lutego 2006 roku Wiktor uczęszcza do swojej szkoły na indywidualne zajęcia lekcyjne. Wszechstronność i intensywność tych zajęć ma na celu wielokierunkowe usprawnianie Wiktora, przypominanie mu zdobytej i ugruntowanej już wiedzy jak również naukę i zgłębianie nowych wiadomości. Takie wszechstronne oddziaływanie na mózg Wiktora, stymulacja jego intelektu i pamięci jest bardzo ważna. 20 lutego Wiktor musiał przerwać naukę w szkole, z uwagi na wyjazd na 6-tygodniowy turnus rehabilitacyjny do Czarnieckiej Góry, niedaleko Końskich. Jest to już trzeci pobyt Wiktorka na takim turnusie. Podczas poprzednich dwóch pobytów w Świętokrzyskim Centrum Rehabilitacji w Czarnieckiej Górze Wiktor nabył wiele i wypracował na nowo mnóstwo umiejętności. Między innymi pozbył się sondy żołądkowej, nawiązał kontakt z otaczającym go światem, na początku porozumiewając się z bliskimi i wyrażając swoje myśli i pragnienia za pomocą klawiatury komputerowej, później w miesiącu październiku 2005 roku pojawiły się pierwsze wypowiedziane sylaby i dźwięki. W tej chwili główny nacisk w rehabilitacji położono na usprawnienie chodu Wiktora i nauczenie go na nowo samodzielnego poruszania się. Równolegle prowadzona jest intensywna terapia neurologopedyczna, mająca na celu przywrócenie sprawności mówienia i wyrażania swoich myśli. Wiktor jest dzielny, z całych swoich sił walczy, nie poddaje się, choć często sam nazywa wszelkie ćwiczenia - męczarniami. Wie, że aby móc powrócić do dawnej sprawności musi intensywnie ćwiczyć, dawać z siebie wszystko i nieskończenie wiele razy powtarzać jedną i tę samą czynność. Często ucieka w świat zabawy, gier komputerowych, telewizji, byle tylko móc się oderwać od codziennej, tytanicznej walki o powrót do normalnego życia. Nie mamy wątpliwości, że beztroskie dzieciństwo naszego synka zostało brutalnie przerwane i kiedy jego rówieśnicy zwyczajnie grają w piłkę, chodzą do kina, siedzą przed komputerem czy telewizorem – po prostu cieszą się życiem i dorastaniem - nasz Wiktor musi zaczynać wszystko od nowa. Na nowo musi nauczyć się wykonywać wszystkie podstawowe czynności życiowe, musi przypominać sobie i wielokrotnie ćwiczyć i trenować od nowa wszystko to, co już kiedyś tak świetnie potrafił – chodzenie, siedzenie, pisanie, czytanie, jedzenie, mycie zębów itd. Mamy nadzieję, że starczy mu sił i wytrwałości, aby odtworzyć na nowo te wszystkie funkcje. Wspieramy go jak tylko umiemy i potrafimy w dążeniu do celu, motywujemy i dopingujemy na każdym kroku, aby się nie poddawał. Mówimy mu, że warto walczyć, poświecić się i przemęczyć a rezultaty tej pracy będą niebawem widoczne. Czasami jest to bardzo trudne, bo Wiktor ma zaledwie 12 lat i jest zwyczajnym dzieckiem, które ma prawo powiedzieć: ” nie chce mi się i mam dość”. Motorem naszych działań jest bezgraniczna miłość do Wiktora, wiara i wewnętrzne przekonanie, że jego i nasze wysiłki nie pójdą na pewno na marne. Wierzymy głęboko w to, że Wiktor powróci do sprawności sprzed wypadku, zarówno tej motorycznej jak i intelektualnej. Składamy gorące podziękowania dla wszystkich Państwa, którzy w jakikolwiek sposób wsparli i wspomogli Wiktora i naszą rodzinę. Wyrażamy swoją ogromną wdzięczność za pomoc, za dobrowolne gesty życzliwości i wsparcia dla Wiktora. Świadomość, że istnieją ludzie, którym nie jest obojętny los Wiktora, pomaga nam przetrwać i potęguje w nas wiarę w dobroć i bezinteresowność drugiego człowieka.

Copyright Wujek Dany 2012